"W temperaturze wrzenia" – reportaż Ewy i Tomka
Tym razem chciałem opowiedzieć o pewnym weselu które wydarzyło się w Turośni Kościelnej.
Zaczęło się cicho i niewinnie, od przygotowań w małym zakładziku kosmetycznym.
Dzień był lipcowy i niezwykle gorący. Lejący się wszystkim pot z czoła, zepsuta klimatyzacja, zapowiadały morderczą przeprawę. Wydawało się że wesele będzie niemrawe, bawiących gości jak na lekarstwo… Myliłem się. Tempo i atmosfera imprezy przeszła moje wyobrażenie.
Oliwy do ognia dolewał Master Dance który jak zwykle, w iście profesorkim
stylu zabawiał gości i nie pozwolił nikomu na nudę.



























































Robert ale niesamowita para ci się trafiła. Z ogromną przyjemnością obejrzałem Twoje zdjęcia. Bardzo dobry materiał.
Właściwy Fotograf we właściwym miejscu. PROFESJONALIZM w każdym calu!!
Kapitalny reportaż, Robert. Naprawdę wyjątkowa, szalona para! Gratuluję!
Robert, jest pod wrażeniem – jeden z Twoich najlepszych reportaży, jakie widziałem!
Robercik jesteś mistrzem świata!!! To co wyprawiasz mija się z rzeczywistością!!! I ten plener – 4,5 h – shock!!! Bedę Cię polecał do końca życia!! Jesteś najlepszy MAESTRO!!!! Dziękujemy!!!!!!!!!!!!!!