Asia i Grześ w Kurowie

Po raz kolejny udałem się do ulubionego miejsca, gdzie przy odrobinie śwatła można zbudować fajny, sielski nastrój. Zdjęcia robi się tu z dużą lekkością. Nawet można pokusić się o stwierdzenie że praca w tym miejscu jest wypoczynkiem. Miałem trochę stresu bo w trakcie sesyjki skończyła się migawka w aparacie i musiałem robić zapasowym. Dodatkowo kilka fotek z repotazu ślubnego.





























Następna strona »