plener Ani i Pawła

Ich potencjał energetyczny o którym pisałem wcześniej miał dzisiaj swoje pełne ujście. Ania pierwszy raz w życiu jeździła na koniu i nawet trochę galopowała. Po takiej przygodzie skok na bungee będzie dla niej drobnostką. Paweł wyszumiał się do bólu. Właściwie wszyscy bawiliśmy się znakomicie. Zresztą popatrzcie na fotki.

Następna strona »