Mundek i Sylwia

Mimo niespecjalnej pogody udało się stworzyć romantyczny nastrój, a to za sprawą pięknych, białych koni z hodowli w Surażkowie. Sympatyczni i gościnni właściciele udostępnili nam swój dobytek do (moim zdaniem) wyjątkowej i niepowtarzalnej sesji. Wspomnę że bardzo trudno było ruszyć bryczką kiedy za sterami siedział pan młody. Koniki nie lubią jak ktoś inny je prowadzi.