Z wizytą u króla Biebrzy
Pan Krzysztof to postać nietuzinkowa. Niespełna 20 lat temu porzucił antykwariat w Warszawie aby zamieszkać samotnie na biebrzańskich mokradłach. Ekscentrycznego mieszkańca odwiedza jednak spora rzesza turystów, spragnionych poznania człowieka, który świadomie wybrał życie w zupełnej głuszy. Jak mówi, samotność mu nie przeszkadza. Zresztą nie ma na nią czasu, otoczony zewsząd domowymi zwierzętami. Wielu też do niego powraca, ponieważ Król Biebrzy jest niezwykle ciepłą i gościnną osobą. Powstało wiele materiałów na jego temat, tak więc i z mojej strony zostaje mały ślad, mimo iż tematyka zdjęć jest wiadoma
W roli głównej w listopadowej aurze Błażej i Martyna z wizytą u swego przyjaciela.
Na początek kilka zdjęć z Osowca.



























